]
|
Inwestowanie
25 kwietnia 2007, 14:23:49
Mamusiu, kiedy kupimy to biurko do mojego pokoju?
Hmm, nie wiem Kubusiu, czy aktualnie mamy pieniążki na biurko... Q po chwili namysłu: Już wiem, dużo poinwestujemy, to będziemy mieli pieniążki! Nauka nie poszła w las
Nie Tubuś tylko Kubuś!
17 kwietnia 2007, 20:51:19
Kubek od zawsze nie mówił K. Zastępował je przez T. No i strasznie się denerwował, jak ktoś na niego mówił Tubuś.
Nie Tubuś tylko Tubuś! mawiał. I dziś, w końcu, pierwszy raz w swoim życiu powiedział Kubuś
Może to widmo piątkowego logopedy zadziałało?
Choroba lokomocyjna?
15 kwietnia 2007, 11:59:20
Czy Bartek ma chorobę lokomocyjną?
Już dwa razy zwymiotował w aucie. Raz myśleliśmy, że się przejadł. Drugi raz podczas kolejnej jazdy, kiedy nie spał. Przypadek? A może jego opinia na temat okolicy, w której chcemy kupić dom? Wymiotuje zawsze jak jedziemy zwiedzać działki budowlane.
Nieokrzesany
19 marca 2007, 20:11:45
Bartek domaga się Teletubisiów, włącza telewizor, macha pilotem, pokazuje na kasetę i donośnie zawodzi. Kuba wyłącza telewizor i mówi:
Przecież to dziecko jest po prostu nieokrzesane!
Pingwinaria
16 marca 2007, 21:10:56
-Mamusiu, a będę mógł kiedyś pojechać na Pingwinaria? - zapytał proszącym głosem Kubuś
-A dlaczego chcesz tam pojechać? - zaciekawiła mnie prośba dziecka -Chciałbym zobaczyć, jak to wszystko wygląda Po prostu
Tata, porób dużo zdjęć, bo za rok będziesz miał kompana
Światełko w tunelu
15 marca 2007, 22:29:59
Qba ma fatalną skórę, ostatnio tak mu się pogorszyła, że jest szorstki jak papier ścierny, swędzi go to, więc się drapie, a ja załamuję ręce, bo nie wiem jak mu pomóc.
Do wczoraj odwiedziłam wiele lekarzy - dwóch alergologów, dermatologa, dwa razy robiłam mu testy z krwi (jak miał ponad rok i w okolicy 4 urodzin), byliśmy na biorezonansie, robiłam mu badania kału w kierunku grzybów i pasożytów (i w laboratorium, i w sanepidzie) i nic. Stałam w miejscu. Zwykle lekarze mówili, że Qba tak ma, że nie wiadomo skąd to się wzięlo, żeby odpowiednio pielęgnować skórę itp. Ostatnio w przedszkolu dowiedziałam się od jednej mamy, że jedździ ze swoimi alergikami do świetnej pani doktor, która ma super wyniki w leczeniu alergii pokarmowej. Poprosiłam o namiary i się umówiłam. Oczywiście prywatnie. Co mi szkodzi spróbować. Marcin już włączył opcję ignore dla tematu alergia, ale ja nie dałam za wygraną. Wizyta była dziś. Wróciłam lżejsza o 100 zł i receptą na kolejne 100 pewnie, ale mam nadzieję, że będzie w końcu lepiej. Pani doktor wydaje się sensowna, zrobiła Kubie testy skórne. Kuba był bardzo dzielny, dostał w nagrodę starego laptopa (Della 486 z częściowo padnientym dyskiem i padniętą baterią) i jest w siódmym niebie. Wyniki nie są optymistyczne. Kuba jest uczulony na: jablko soje jajko i zółtko kurze dorsza pomidora kukurydzę kakao Nie jest uczulony na mleko (a to mleko od zawsze było głównym podejrzanym!). No i dodatkowo na pyłki chwastów i zbóż. Sporo rzeczy znalazło się na liście zakazanych :( Ale wiemy czego unikać! W końcu! Dodatkowo, jako że Q jest przedszkolakiem, musi dostawać rano lek Cropoz G, dzięki któremu małe grzeszki nie będą tak szkodliwe dla jego organizmu. Ma też początki krzywicy
Za tydzień mamy zadzwonić i zdać relację z postępów leczenia, a za miesiąc kontrola.
Będzie dobrze. Musi.
Bajeczka dla Bartusia
04 marca 2007, 19:40:12
Bartek nie chce spać, a Kuba go usypia (bajeczka wymyślona przez Q, częściowy plagiat Teletubisiów):
Słonka zachód tuż tuż dzień się żegna już Rano znowu będzie dzień i znowu cię wypuścimy z łóżeczka .... Bartusiu kochany śpij przynajmniej do rana .... i tak ze 3 razy, a potem więcej ci nie opowiem, najwyżej będziesz zmęczony i poszedł
Pisanie literek
01 marca 2007, 21:14:26
Kuba pisze list (kredkami po kartce) do mamy, tata podpowiada jakie po kolei literki trzeba pisać.
T: Teraz B - literka babci..... teraz Z - literka zwierzaczka Q: Z altem czy bez?
Pierwszy mały sukces
22 lutego 2007, 18:29:40
Z początkiem grudnia internetowe wydawnictwo Złote Myśli wydało mojego ebooka "Oswoić atopowe zapalenie skóry". Opisuję tam nasze zmagania z chorobą Kubcia, sukcesy i porażki, zebrałam wiele wskazówek dla rodziców, którzy rozpoczynają walkę z tą paskudną chorobą.
Dziś odnotowałam sprzedaż 50-tej sztuki
Bartuś w ciapki
15 lutego 2007, 20:02:25
Bartuś jest cały opsypany, krostki ma wszędzie, nawet na powiece, w uchu i na stopie
Żal mi szkraba. Okolice oczek posmarowałam mu fioletem, także jest w ciapki. O dziwo nie drapie się i był dziś nawet pogodny, a ostatnią noc przespał całą, bez pobudki na nocne mleko.
Aż strach się bać jak będzie wyglądał rano. Ja też mam jakieś podejrzane krostki, ale na ospę jest ich zdecydowanie za mało, poza tym ospę już miałam, no i ich nie przybywa - ciekawe tylko co to jest? A z pozytywnych rzeczy - nauczył się mówić dom. Dość szybko idzie mu ta nauka - przynajmniej nowe słowo dziennie. Z Kubusiem upiekliśmy oponki i bączusie i wyszły mniamuśne, Jak tłusty czwartek, to tłusty czwartek
Ospa atakuje ponownie
14 lutego 2007, 21:29:06
Dziś pojawiły się pierwsze krostki u Bartka. Zadzwoniłam do przychodni - ma dostawać te same leki co Qba, mimo że oficjalnie są od dwóch lat. Bartek bierze też antybiotyk na te nieszczęsne uszy, więc tym bardziej trzeba ospę u niego wyhamować na maksa. Pocieszające jest to, że ucho prawdopodobnie nie chce się leczyć przez tą ospę właśnie. No nic, zobaczymy co będzie dalej.
Bartek jest dość wesoły jak na choróbska. Nauczył się pewnego słowa, którego nadużywa - Kcem. Sam je zupę/kaszkę łyżeczką i całkiem mu to dobrze idzie. Z każdym dniem słychać w jego wykonaniu nowe słowo - tak, nie, daj, am, aaa, Ba (Qba) no i oczywiście Mama, Tata, pa-pa, Baba. Nareszcie zaczyna gadać - może wkrótce będzie można się z nim dogadać.
Paskudne choróbska
13 lutego 2007, 21:30:33
Kuba kończy ospę, ma jeszcze parę strupków, ale ogólnie nie jest źle. Początkowo cieszył się, że nie może wychodzić z domu - nikt go na spacer nie ciągnął, ani do przedszkola. Dziecko do rany przyłóż, tryskał humorem, energią, pomagał w praniu, sprzątaniu, ładowaniu i rozładowywaniu zmywarki - nie poznawałam własnego dziecka. No ale po paru dniach mu się znudziło.
Teraz już go roznosi i rozrabia. Czekam na dzień, kiedy znowu go wyślę do przedszkola - ale to dopiero po feriach.
Bartek za to ma zapalenie ucha, najpierw miał obustronne, teraz lewostronne. Nie chce się goić to uszko, już kończymy drugi antybiotyk na te paskudne uszy, ale dalej nie jest dobrze Dziś laryngolog przepisała kropelki do ucha - trochę to bez wyobraźni - jak ja mam zmusić 14 miesięczne dziecko, aby leżało bez ruchu 15 minut po zakropieniu ucha, skoro on nawet kąpie się na stojąco, bo nie ma czasu?? Spróbujemy na śpiąco.
Bal i ospa
03 lutego 2007, 21:26:01
W przedszkolu grasuje ospa. W czawartek zostało 9 dzieci (na 25). W piątek wieczorem Kuba miał 3 podejrzane krostki, dziś znacznie więcej :( pojechaliśmy do przychodni na dyżur (o dziwo znacznie szybciej poszło, niż standardowo) i obawy się potwierdziły - ospa wietrzna.
Kuba dostał lek przeciw temu wirusowi (nie wiedziałam, że takie istnieją) i całe szczęście, bo coraz mniej i go sypie, krostki nie napełniają się płynem, więc nie ma co rozdrapywać. Parę niestety rozdrapał
. Dzielnie się smarujemy specjalnym mazidłem. Zobaczymy jak będzie jutro. Humor mu dopisuje - na szczęście.
Jakoś przetrwamy, Ciekawe, czy Bartek też złapie - raczej marne szanse, żeby się uchował. W sumie mogłam go zaszczepić, ale zniechęciła mnie cena szczepionki i fakt, że trzeba ją co 7 lat powtarzać. Niech już przechorują tą ospę i będą mieli z głowy. Kuba się cieszy, że ma ospę, bo nie może wychodzić na dwór, ani do przedszkola przez 7 dni
Na szczęście udało mu się być na balu - zapamiętał, że były gitary elektyryczne, głośniki, dwa mikrofony, w tym jeden bezprzewodowy, keyboard, były zdjęcia i kamera. Podobno też został królem balu, ale nie wie, kto był królową ;) A przebranie w baterię R20 wisi na honorowym miejscu i czeka na następny rok - wtedy też oczywiście będzie baterią
Kuba - elektronik
01 lutego 2007, 18:46:21
Qba wczoraj wytłumaczył mi, dlaczego w układzie, w którym jest dioda i żarówka połączone szeregowo, żarówka nie świeci, a dioda świeci tylko, jak jest wpięta w
odpowiednią stronę. Wytłumaczył mi jak działa dioda - całkiem dobrze mu to poszło. Ratunku, niedługo będzie mnie zaginał ...
A wszystko za sprawą nowej zabawki "Sekrety elektroniki". Od 6 lat... *** A jutro w przedszkolu jest wielki bal przebierańców i Kuba przebiera się za.... baterię R20. Dziś pracowicie mi pomagał przygotować przebranie.
Szopki
26 stycznia 2007, 23:08:26
Dziś Qba miał w przedszkolu wielki dzień. Na godz. 10 była zaplanowana wycieczka do Katowic Panewnik(ów?) (a nie Szopienic
) w celu oglądania szopki. Po południu miał być występ jasełkowy dla rodziców.
Qba był bardzo przejęty wycieczką, pierwszy raz w życiu pojechał autokarem i ciągle mówił, że jedzie do szopek. Przed wyjściem do przedszkola zapytał: A czy szopek to taki mały szop?
Wycieczka się udała, podobno było super, szopka była ruchoma, a Q zapamiętał tylko dwa zwierzątka - świnkę i słonia
Występ też się udał, chociaż Qba do dziś nie potrafił powiedzieć, co będą robić na występie - najważniejszy był fakt, że będzie mikrofon bezprzewodowy podłączony do wzmacniacza z kabelkiem. Dzieci śpiewały koledy, a w nagrodę dostały tonę cukierków. Będzie im słodko przez najbliższy miesiąc
Brat niemile widziany
07 stycznia 2007, 20:45:57
Bart nauczył się wchodzić na łóżko Kuby. Po schodach. Kuba robi zastawianki, ale są one mało skuteczne - Bobo radzi sobie jak może i już nie raz go z góry zabierałam.
Dziś czytamy z Q encyklopedię (taką dla dzieci , a Bart się wydziera w swoim łózeczku. Nie chce spać i koniec. Smoczek, herbatka - nic nie pomaga.
-Może go coś boli - zastanawia się Zatroskany Tatuś Tak, zaczeło go boleć dokładnie w chwili, gdy ma iść spać? - Doświadczona Mama nie daje się nabrać. Czytamy dalej, aż ty nagle przyczłapał Bart. Chciałem sprawdzić, czy go coś boli i wyjąłem mu szczebelki - tłumaczy się Tatuś I Bart wlazł na łóżko. Q:Jesteś tu niemile widziany!
Spacerek?
07 stycznia 2007, 18:53:22
Bartek kocha spacerki, w przeciwieństwie do swojego starszego brata, którego na każdy spacer trzeba wyciągać grożbą i prośbą.
Bartek przynosi do pokoju swoje buty, macha rączkami i woła "pa-pa" Po chwili przynosi buty Kuby. Q się zrywa, wyrywa swojego buta, rzuca go do przybudówki i woła "Ja nigdzie nie idę!" I jak dojść z nimi do ładu??? *** Bartek leży na podłodze Q: Bartek, możesz sobie tak leżeć, a jak ktoś cię nadepnie, to powiedz.
Życie nie jest miłosne
06 stycznia 2007, 11:07:14
Kuba ubiera się do przedszkola, a Bartek, jak to Bartek, zaczepia brata uderzając go łapką.
Bartek, to nie było miłosne Po chwili dodaje: Życie jest brutalne, a nie miłosne!
Aniołek dopisał
30 grudnia 2006, 18:34:12
Przed Świętami Kuba był bardzo podescytowany, że Aniołek ma przyjść, ciągle powtarzał, że zamówił sobie CDika i przedłużacz, planował gdzie sobie podłączy, itp.
Poczta Polska niestety zawiodła i paczka z prezentem nie dotarła, więc Aniołek pojechał do Tesco, aby wprowadzić w życie plan B - kupić jakiegoś CDika na miejscu. Udało się i pod choinką znalazł się przedmiot pożądania starszego dziecka. Aniołek przyniósł całą furę prezentów - nie mieściły się pod dorodnym drzewkiem. Kuba dzielnie rozdawał paczki, a dla siebie uzbierał pokaźną górę. Rozpakowanie rozpoczął od słów: Mama, szukamy tego najważniejszego prezentu!. Prezent został odnaleziony - uśmiech na twarzy dziecka był obłędny. Przedłużacz z piłek tenisowych też zdobył uznanie. Inne prezenty pozostały w cieniu, dwa auta zdalnie sterowane nie wzbudziły zainteresowania, bo przecież on ich nie zamawiał. Hitem była też płyta CD z "Puszkiem Okruszkiem" - jest puszczana jakieś 3 razy dziennie. Oprócz tego Kuba dostał grę "Znaki drogowe", cyfrowy wyśietlacz z drewnianych klocków, książeczki, krzesełko, piżamkę, skarpetki, słodycze. Aż strach się bać co by było, jakby nie było tego najważniejszego prezentu. Swoją drogą, nie znam dziecka, które trzeba namawiać do rozpakowania paczki, którą Aniołek zostawił pod choinką u prababci - dostał już przecież co zamawiał, więc po co się fatygować
Bart wyrżnął
23 grudnia 2006, 22:09:53
Bartek uszy się chodzić, a właściwie biegać. Wszędzie oczywiście sam, to poniżej godności roczniaka iść za rączkę. Nic więc dziwnego, że się wywraca. Parę dni temu uszkodził nos. A ja gdzie się nie ruszę, słyszę "Co Ci się w nosek stało". Słyszałam już z 15 razy, jeszcze raz, a pogryzę!
A nos wygląda tak:
Mikołajowo i Aniołkowo.
22 grudnia 2006, 22:54:12
Kuba "napisał" list do Mikołaja:
i dostał:
A oto list do Aniołka:
Aniołki bardzo się przejęły listem i nawet zamówiły przedmiot marzeń dziecka, ale paczka nie dotarła! I co to będzie??? Jutro idę prowadzić śledztwo na pocztę.
Roczek!
18 grudnia 2006, 21:47:25
Tak, to prawda, Bartuś ma już roczek :) Ale to minęło, to prawie jak wczoraj jak się urodził, a dziś śmiga po mieszkaniu na dwóch nogach, dokucza bratu, wspina się na wszystko, spada, gryzie - po prostu rozrabia
Wczoraj odbyła się oficjalna uroczystość - był tort ze świeczką, byli goście i prezenty. Dostaliśmy:
Dziękujemy Cioci za pyszne jedzonko
Bo bułeczka była źle ukrojona
02 grudnia 2006, 22:17:47
Z tego powodu dzisiaj mój czterolatek dostał ataku histerii. A było tak:
Kuba kupił sobie w sklepie bułeczkę, Po powrocie do domu chciał ją od razu pożreć, ale miał być obiad, więc zgodziłam się, żeby zjadł tylko kawałek. O dziwo nie było protestu, więc ukroiłam piętkę, No i się zaczęło. Źle ukroiłaś tą bułeczkę, Nie będę jej jadł. Już się jej nie da naprawić, nigdy jej nie zjem, chcę dobrze ukrojoną, a ta jest źle ukrojona, smutno mi i tak w kółko. Powiedziałam Wyjcowi, że ma się uspokoić, że z bułeczką już się nie da nic zrobić, może zjeść taką albo wcale. Wybrał wcale. Ukrojoną piętkę zjadł Bartek - ten zje wszystko
Opuściłam miejsce wycia, po paru minutach wycia bez widowni dziecko przyszło się z nami bawić. Ale to nie koniec. Robimy kolację, Qba dojrzał Źle Ukrojoną Bułeczkę i stwiedził, że on by chętnie ją teraz zjadł, bo mu się zmieniła ochota i zażądał źle odkrojoną piętkę. I znowu się zaczęło. Zjedliście mi bułeczkę, a to była moja! Oddajcie mi moją bułeczkę! W tym momencie prawie parsknęłam śmiechem - zero empatii i zrozumienia dla szlochającego dziecka z powodu źle ukrojonej bułeczki.
Na szczęscie Źle Ukrojona Bułeczka została jednak zjedzona przez Wyjca i już więcej nie będzie źródłem afery. Jednak inne powody do afery na pewno się znajdą, gdyż Qba jest mistrzem w robieniu afer o Byleco:
Irlandia
01 grudnia 2006, 21:48:18
Dziś się dowiedziałam, że kierowca Kubusiowej śmieciary wyjechał do Irlandii - bo tam jest więcej pieniązków
I podobno nie wróci już do Polski.
Bartek chodzi :)
29 listopada 2006, 21:57:32
Od paru dni Bartek coraz odważniej stawia samodzielne kroczki
Dziś przeszedł pół pokoju - sprawia mu to nielada frajdę
Czas zakupić buty
Łóżko
24 listopada 2006, 23:26:20
Kubuś dostał wypasione łóżko podwyższane ze zjeżdżalnią. ma teraz miejsce, gdzie może się spokojnie bawić - młodszy brat mu tam nie będzie przeszkadzał (dopóki się tam wchodzić nie nauczy
)
Na łóżko czekaliśmy 3 tygodnie, w końcu przyjechało kurierem. Pan dzielnie wnióśl 3 ciężkie paczki na górę. Jak tylko Tata wrócił z pracy, rozpoczęło się wielkie skręcanie łóżka Dzień pierwszy: Chłopaki rozpakowali pudła i rozpoczeli skręcanie. T: Kubusiu, zobacz w tamtym pudełku, czy jest tam jakaś instrukcja. Q:Przepraszam, przykro mi, ale nie chce cię martwić Tatusiu - nie ma tam żadnej kartki. - Wersal w ciapki Kuba dzielnie komenderował i podawał śrubki. Skręcone zostały dwa krótsze boki oraz zjeżdżalnia. Dzień drugi: Tata, jak ładnie i szybko zjesz obiadek, to w nagrodę będziesz mógł ze mną to łóżko poskładać. Tata, podać Ci coś? (pytanie zadawane z częstotliwością raz na minutę) Tata co tak długo te schodki składasz? - a schodki były tragicznie niedpoasowane, nic nie pasowało, śruby nie chciały się wkręcić, Tata próbował zachować zimną krew i nie przeklinać w obecności dziecka, co nie było łatwe.. rzucił kluczem, na szczęście w podłogę. Ponieważ składanie łóżka się przedłużało, Kuba poszedł spać do sypialni. Na pożegnanie powiedział: Tata, możesz się jeszcze tą nagrodą pobawić. Dzieci poszły spać, pojechałam do Tesco, wróciłam, a łóżko dalej nieskręcone. Okazało się, że brakowało jakiejś sruby i trzeba było jedną skrócić, żeby pasowała, rewelacja. Poszłam się kąpać... nagle słyszę Kur.., pier... łóżko Nie jest dobrze, bałam się wyjść z łazienki, żeby mi się nie oberwało
W końcu łóżko udało się skręcić, Kuba został przeniesiony. Rano buzia mu się sama śmiała
Bartek bije rekordy
24 listopada 2006, 23:06:50
Potwór przespał pierwszą w swoim życiu noc bez żadnej pobudki - od 20 do 7 O 7 dostał butlę z mlekiem i grzecznie leżał w łóżeczku do 7.45, czyli do czasu wstawania Kuby do przedszkola.
Oby tak dalej, a wszystko dzięki Tacie, który dzielnie uczył dziecko spać. W czasie nauki dziecko posiadło następujące umiejętności: -rzucanie smoczkiem -rzucanie butelką z herbatką -kopanie w materacyk łóżeczka co poskutkowało wyrwaniem trzech deseczek pod materacem -sprawdzanie, czy Mama śpi obok w łóżku - może uratuje i da cycusia, jak się będzie darł? Mama jest twarda i cycusia nie daje trzeba to oblać jakimś niebieskim
Wyznanie
24 listopada 2006, 22:59:43
-Mamusiu, podaj mi proszę nocniczek
-Proszę Kubusiu oto Twój nocniczek -Dziękuję, na Ciebie zawsze mogę liczyć Mamusiu
Manele
17 listopada 2006, 10:11:36
-Bartek, zostaw te manele - powiedział Qba do swojego brata, który znowu ruszał kubusiowe zabawki.
-Manele? - zdziwiłam się nieco, bo to słówko nie jest przez nas używane -Manele. To słówko podłapałem w szkole muzycznej! - powiedziało dziecię z błyskiem w oku -Pani Lucynka tak mówi? - pytam -Nie, Magda. :) pamięć to on ma niezłą
Kubuś przeklina...
11 listopada 2006, 20:25:28
Do przekleństw Kuby należą:
|
Kategorie
Czasem zaglądam
Archiwum
|